Artykuł sponsorowany
Dlaczego dom po zalaniu wymaga innego osuszania niż przy wilgoci technologicznej

W świeżo wyremontowanym budynku ściany i podłogi często wyglądają na idealnie suche, podobnie jak w pierwszych godzinach po usunięciu widocznych skutków awarii instalacji wodnej. Obie sytuacje stwarzają jednak zupełnie inne wyzwania dla konstrukcji budynku i wymagają odmiennego podejścia do fizyki materiałów. Źródło wody oraz sposób jej przenikania w głąb murów determinują wybór technologii ratunkowych. Niewłaściwe rozpoznanie charakteru problemu prowadzi do powstawania głębokich pęknięć na tynkach albo do rozwoju ukrytej pleśni, która z czasem niszczy warstwy wykończeniowe.
Dlaczego wilgoć technologiczna różni się od skutków zalania
Wilgoć technologiczna powstaje naturalnie podczas prac mokrych na etapie wznoszenia obiektu lub jego generalnego remontu. Woda stanowi niezbędny składnik tynków, grubych wylewek, klejów do płytek oraz mas szpachlowych, a po prawidłowym związaniu zaprawy musi zostać odprowadzona na zewnątrz. Proces ten zajmuje zazwyczaj od kilku do kilkunastu tygodni. Ostateczne tempo naturalnego schnięcia zależy bezpośrednio od grubości nałożonych warstw oraz warunków wentylacji panujących w poszczególnych pomieszczeniach. Zbyt wczesne położenie szczelnych okładzin podłogowych zamyka wodę w strukturze materiału, co szybko skutkuje odspajaniem się desek, paneli i płytek.
W przeciwieństwie do zaplanowanych procesów budowlanych woda po awarii hydraulicznej pojawia się w budynku w sposób gwałtowny i niekontrolowany. Pęknięty wężyk zasilający pralkę lub awaria rozdzielacza ogrzewania podłogowego wprowadzają wodę pod ciśnieniem. Ciecz wnika głęboko pod posadzkę, szczelnie wypełnia dylatacje i nasącza warstwy izolacji termicznej, a zjawisko podciągania kapilarnego sprawia, że mury chłoną wilgoć ku górze. Przy świeżych wylewkach priorytetem pozostaje spokojne i równomierne odprowadzanie wody z przegród, co pozwala zaprawom powoli związać i chroni je przed mikropęknięciami. Skutki nagłych awarii narzucają inną strategię. Kluczowe staje się dotarcie do warstw podpodłogowych, w których woda rozprzestrzenia się poziomo, a z których samoistne parowanie jest całkowicie zablokowane.
Dobór technologii do specyfiki uwięzionej wody
Usuwanie nadmiaru wody wymaga zastosowania sprawdzonych urządzeń, których mechanika działania odpowiada na konkretne warunki fizyczne. Osuszacz kondensacyjny schładza zasysane powietrze poniżej punktu rosy, wymuszając skraplanie pary wodnej i odprowadzanie jej bezpośrednio do wbudowanego zbiornika. Metoda kondensacyjna sprawdza się w temperaturach powyżej dziesięciu stopni i przy bardzo wysokiej wilgotności względnej, co czyni ją bezpiecznym standardem do wyprowadzania wilgoci technologicznej. Urządzenia adsorpcyjne działają na innej zasadzie, wykorzystując obrotowy rotor pokryty żelem krzemionkowym. Żel ten pochłania cząsteczki wody ze strumienia powietrza niezależnie od temperatury pokojowej, co pozwala osiągnąć głębokie przesuszenie otoczenia.
Zalanie stref podłogowych wymusza zastosowanie technik omijających wierzchnie warstwy wykończeniowe. Osuszanie podposadzkowe opiera się na wprowadzaniu suchego powietrza pod wylewkę lub generowaniu podciśnienia, które bezpiecznie wysysa zmagazynowaną wodę. Proces ten nabiera szczególnego znaczenia w rejonach o wymagającym mikroklimacie. W Trójmieście wysoka nadmorska wilgotność powietrza odczuwalnie spowalnia naturalne oddawanie wody przez materiały budowlane. Z tego powodu proces osuszania domów w Gdańsku opiera się na stałym monitorowaniu parametrów wewnątrz i na zewnątrz obiektu. Parametry pracy sprzętu dostosowuje się do warunków lokalnych, co zapobiega wtórnemu wchłanianiu wody z nadmorskiego powietrza przez wysuszone już ściany.
Rozwiązanie problemu mokrych murów rzadko sprowadza się do wstawienia wentylatora do zalanego pokoju. Bezpieczeństwo konstrukcji zależy od trafnej diagnozy źródła wycieku, oceny nasiąkliwości materiałów i rozpoznania geometrii przestrzeni ukrytych. Działająca na terenie województwa pomorskiego spółka PRO-DRY Plenkiewicz, Skolmowski od 2012 roku specjalizuje się w kompleksowej likwidacji szkód po awariach wodnych i kontroli wilgotności w budynkach. Zespół dobiera techniki ratunkowe na podstawie cyklicznych pomiarów i opracowuje pełną dokumentację techniczną wymaganą przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Prawidłowa reakcja na zalanie zatrzymuje degradację mienia i zapobiega niszczeniu nośnych elementów budynku.



